Szutrowe szuranie o skrzynkę piwa

Takie zawody to ja lubię. Nie ma staru, nie ma mety. Nie ma spiny, nie ma pudła. Za to dobra zabawa, nadal niezły ścig kilku koni. Wiosenno-październikowa niedziela, słoneczko, rundy, ognisko i piwo. Burzy Sław i Mila Bo 💪 odwalili super robotę (dzięki), pomyślimy jeszcze nad jakimiś "ustawkami", no i teraz trzeba czekać na kolejny termin szurania. https://www.facebook.com/oskarcycling/videos/1086583095066070/

Reklamy

Jeden na miesiąc

Jeżeli podjąłbym się zobowiązania "jeden wpis na miesiąc", to wyszłoby mi, że spełniam zobowiązanie. Żaden ze mnie mistrz marketingu. Ale można zauważyć, że Ci lepsi pomimo, że więcej piszą, bądź więcej robią ładnych zdjęć. To po prostu więcej jeżdżą, niż wrzucają postów. I to mi się podoba, to wolę robić (bo tylko to mogę zgapić).... Czytaj dalej →

Koniec lata.

Zawsze starałem się zrobić coś "dużego" na koniec lata. Pojechać do Berlina, zrobić pętlą około 200km. Nawet w tym roku nie było okazji szarpnąć się na Tour de Zalew, a dziś jak to pisz, zakończył się "ultramaraton" Gryfusa. Wybraliśmy sie z Krzyśkiem na małą przejażdżkę. Miało być łatwo, nawet ciepło. Taka stówka po kilku nowych... Czytaj dalej →

Upalne Pojezierze

Tak się zastanawiam, jak to w ogóle wyszło. Mieszkam w Szczecinie już z 5 lat. Kiedyś mocno jarałem się "klasykiem na obiad" Szczecin - Świnoujście lub "Tour de Zalew". Ale rzadko kiedy myślałem o wyjeździe na wschód od Szczecina (może przez znienawidzony przeze mnie dojazd do Stargardu?). Nadal bardzo to lubię, ale jednak Pojezierze Drawskie... Czytaj dalej →

Perfekcyjne gravelowa pętla.

  Szczecin to może raj dla kolarstwa szosowego. Ale tylko z tego względu, że a) jest wioską i wszyscy się znają, więc ekipa jest spora, b) do Nimiec jest, bliżej niż na prawobrzeże, więc asfalty mamy dobre, bo niemieckie.Często się mówi, że u nas nie ma prawdziwych terenów do gravelowania, bo przecież lasy są typowo... Czytaj dalej →

Race Through Poland 2019

Mógłbym napisać DNF i w sumie tyle. Bo niby co więcej tłumaczyć się jeżeli to był "wyścig", a My go nie ukończyliśmy? Ale w ciągu jednej doby wydarzyło się tyle różnych rzeczy, że nie można spisać tego startu na straty. Wyruszyliśmy do Wrocławia pociagiem o 6:00 rano. Całkiem ciekawe i szybkie  połączenie przez Zieloną Górę.... Czytaj dalej →

Zielona Góra

Czasami chciałbym naklepać tekst na 2000 znaków. Opisać dokładnie 274km, trochę ponad 10h w siodełku i kilka godzin przerw. Ale chyba nie umiem.. Wydaje mi się, że porównania i statystyki nie maja żadnego sensu. Bo przecież w 10h, to można by pyknąć i pewnie ze 320km. To by było takie 10h patrzenia się ciągle w... Czytaj dalej →

Nach Berlin Zwei.

Szosowa ustawka do Berlina. Na kebaba, wypić piwo i wrócić pociągiem. Pogoda mocno letnia. Trasa "widokowa". Generalnie trening niczego, oprócz utrzymania koła Rafała.

Zwiftowy Coming Out.

Zwiftowy Coming OUT - To trochę coś w stylu: "napiszę posta o zwifcie, bo w sumie się śmialem, ale lubię i w sumie trzeba zrobić coming out, choć w sumie to przecież w tym wszystkim nie ma nic złego". Ale jednak to piszesz bo w głębi duszy czujesz, że jednak robisz źle! 😀

Race Through Poland 2019

Wiele się ostatnio wydarzyło. MVDP właśnie zdobył koszul Mistrza Świata, pewien bloger i kolarz Quick Stepu popełnił "seksistowską gafę", Biedroń ogłosił "Wiosnę", a ja zapomniałem tu napisać info co to za plany mam na ten rok. W momencie kiedy piszę tego posta, oficjalna strona RTP podaje, że do startu zostało 96dni. Race Through Poland to... Czytaj dalej →

Bezpieczeństwo.

Istnieje mnóstwo koncepcji jak wpłynąć na swoje bezpieczeństwo. Raczej nie trzeba już nikogo przekonywać do noszenia kasku na szosie czy w lesie. Oświetlenie to też nie sprawa subiektywna. Raczej mało kto świadomie decyduje się na miano "rowerowego ninja".  Raczej każdy chętnie rozgląda się za mocną lampą od chińczyka, tak żeby bez przeszkód cisnąć w mroku.... Czytaj dalej →

Rok 2018

Wiem, że modnie jest robić podsumowanie roku. Pisać o postanowieniach na nowy, wspominać kto odszedł w starym. Mam świadomość również, że niby coś klepię ale na wordpressie ostatnio pustawo. No cóż, jak się nie ma za wiele do powiedzenia to po co lać wodę. Rok 2018 nie był jakoś spektakularnie wyjątkowy. Skończyłem jedną świetną pracę,... Czytaj dalej →

Smaczny przełajowy „ogórek” w Policach.

"Można by powiedzieć, że ogórki to coś nijakiego, wstydliwego itd. Ale wstydliwe to jest kolarstwo w Eurosporcie z perspektywy kanapy i brzucha zasłaniającego tv". Prawie tydzień temu, postanowiłem pojechać do Polic sprawdzić jak mogą wyglądać "małe zawody" przełajowe na naszym lokalnym podwórku. W Policach, prawie pod domem. Okazało się, że chłopaki zorganizowali super zabawę/zawody przełajowe.... Czytaj dalej →

Grail vs Inflite, czyli szybko i wygodniej lub szybciej i wygodnie.

Nie jestem chyba najlepszym recenzentem. Nie pamiętam z głowy wymiarów stack'a i reach'a. Nie chce też bawić się w robienie tabelek porównawczych z wymiarami geo Inflite'a vs Grail'a. Wszystko można sprawdzić na stronie Canyon'a. To może zainteresować tych którzy rowery sprawdzają w specjalnych tabelkach w excelu, które tak czy siak nic nie mówią.

Done in 420 minutes.

Klasyczne ścigi przełajowe kręci się koło 60 minut na 5-6 rundach. Dominuje błoto, piaskownice, schody i smród smażonych frytek. Rzadko kiedy można spotkać herosów wyposażonych w hamulce canti. Jeżeli chodzi o rowery to dominują Ridley'e, Trek'i i Stevens'y. Na tle tych wszystkich gołym okiem można zauważyć, że Canyon jakby trochę się odróżniał od całej reszty... Czytaj dalej →

Oskarowerowerady: Jak się ubrać na cebulę?

Zaczęło padać, spadła odporność i bum. Człowiek bez siły, smarka i kaszle. Więc zrobię coś pożytecznego i napiszę o "warstwowości kolarza" czyli mówiąc potocznym językiem - jak się ubrać na cebulę? Nie ma jednej najprawdziwszej prawdy, a każdy odczuwa zimno na swój sposób. Dlatego postanowiłem olać zabawę w skalę pt. "w krótkich spodniach jeżdżę do... Czytaj dalej →

Tak trzeba żyć!

Jakieś 3 tygodnie temu, gdy z samego rana wyszedłem z pociągu i było 5 stopni, zacząłem się zastanawiać czy rzeczywiście dobrym pomysłem jest cisnąć 150km do Szczecina. Żeby było śmieszniej, mogłem przeczekać dłużej niż godzinę u rodziców w domu, ale okazało się, że po 15 może padać, więc czas mnie gonił. Goniłem ile mogłem, a... Czytaj dalej →

Koniec lata, początek zimy.

Z dnia na dzień nastała Jesień. Na wioskach zaczyna się czuć specyficzny zapach dogrzewania wszystkim, co wpadnie w ręce. W "międzyczasie" (chyba moje ulubione określenie na brak aktywności online) wpadło Gran Fondo przy 5 stopniach na Uznamie, ślub kolarzy i kilka testów GoPro. Mógłbym się rozpisać bardziej. Choćby o na temat testów kamerki, ale chyba są... Czytaj dalej →

„Jak wyznaczyć trasę na szosę w nieznanym terenie, aby się nie wpakować w jakieś leśne ścieżki”

Czytając internety można odkryć, że świat poszedł do przodu, ale problemy zostały takie same. Niestety nie pomoże tu umiejętność wyznaczania kierunku dzięki mchu. Również anteny satelitarne, nie są już tak przydatne. A mapa papierowa to któż to widział, przecież nie zmieści się w pro kieszonce na plecach i w dodatku nikt nie zaznacza dróg dla... Czytaj dalej →

„W międzyczasie #2”

Lato to dość absorbująca pora roku. Najpierw całą zimę klniesz i wyczekujesz wiosny. Później marudzisz, że masz już dość jazdy, kiedy niewiadomo jak się ubrać, na długo, na krótko, pół na pół czy inny **uj. Jak już zacznie grzać, to jest super. Ale nie chce Ci się bezsensu klepać w klawiaturę, nie chce Ci się... Czytaj dalej →

„W międzyczasie”

Są trzy opcje: znudziło mi się blogowanie, nie mam o czym pisać, może jednak coś się działo poza internetami? Odpowiednią wersję wybierz sam. Lecz w międzyczasie sporo się działo. Ostatnie dwa tygodnie były naprawdę intensywne. Tydzień w górach, dużo mtb i więcej piwa. Powrót i ostatni tydzień na przygotowywanie ECMC. W wielkim skrócie sporo pracy,... Czytaj dalej →

Stan budowy dróg

Na tym blogu już nie raz pisałem. Niemce to zawsze mają dobre drogi które i tak co jakiś czas poprawiają, na takie żeby były jeszcze lepsze. Choć jasne, zaraz ktoś przypomni zabytkowe bruki w środku zapomnianych wschodnich wiosek lub drogę między Blankensee a Pampow. To była chyba jedna z nielicznych w miarę istotnych dróg która... Czytaj dalej →

Grailvelowe Pojezierze Drawskie

  Jak spotkasz kogoś kto Ci powie, że "gravele, to kolejny chwyt marketingowy, żeby wmówić ludziom, że potrzebują kolejnego roweru" to zabierz go na Pojezierze Drawskie.   Wiadomo, że są dużo lepsze miejscówki na kolarskie weekendy, tygodnie czy miesiące. Ale jak masz wolną niedziele i godzinę pociągiem do Łobza, to wybór jest prosty. I w... Czytaj dalej →

Usedom Grail

Kiedy decydujesz się odpalić bloga, musisz liczyć się ze "wsparciem" kumpli. Przy pierwszej lepszej okazji poklepią Cie po ramieniu uśmiechając się szyderczo lub po prostu przywitają Cie skandując na cały głos: bloger, bloger, bloger! Lecz kiedy masz w ręku bilet na wyspę Uznam, a w drugim trzymasz najnowszego Canyona Grail'a to możesz się z nich... Czytaj dalej →

Nach Pasewalk

Są takie trasy przed wyjściem na które, należy sprawdzić czy będzie wiało. Są też takie na których warto sprawdzić raczej z której strony będzie wiało. Bo "czy będzie wiało", jest pewne.  Warto tylko wiedzieć, żeby na początku nie wystrzelać się ze wszystkich watów w nogach, bo powroty mogą być dramatycznie ciężkie.   Trochę właśnie taka... Czytaj dalej →

Seehausen

Niby mamy mnóstwo dobrych dróg, pól, lasów i jezior. Ale czasami naprawdę ciężko obrać sensowny kierunek coffee ride'u bo nie ma gdzie jeść po drodze. Standardowe opcje to Nowe Warpno, Gryfino przez Puszczę Bukową (żeby nakręcić trochę kilometrów), Schwedt, Uckermunde i Anklam (ale to już wtedy wypada jechać do Świnoujścia) i właśnie Seehausen! Seehausen to... Czytaj dalej →

Bez wątpienia Szczecin jest stolicą regionu, ale żyje się tu jak w małym mieście. Na ulicach ciągle spotykasz znajomych i naprawdę szybko można uciec poza miasto. Nie jesteśmy skazani na "Gassy", mamy w czym wybierać. Otaczają nas trzy puszcze. Może nie mamy gór, ale nie jest płasko. Nasi sąsiedzi mają pełno świetnych asfaltów, z niskim natężeniem ruchu. No... Czytaj dalej →

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij